Zamień „dlaczego?” w „po co?”

Zamień „dlaczego?” w „po co?”

Pewien samotny żeglarz trafił na silną burzę. Burza ta zatopiła jego małą żaglówkę, a on sam resztkami sił trafił na małą, bezludną wyspę. Jak tylko się ocknął zaczął rozpaczać:

Dlaczego? Dlaczego akurat ja?

Rozbitek zbudował na plaży szałas, który miał go chronić przed słońcem i deszczem. Zdobył pożywienie i wodę, rozniecił ogień.

Wciąż zastanawiał się dlaczego los tak dotkliwie go pokarał. Pewnego dnia rozbitek ujrzał na horyzoncie biały żagiel. Próbował krzyczeć z całych sił, lecz statek był zbyt daleko. Zrezygnował z krzyczenia o pomoc, gdy nagle spokojne, ciepłe powietrze zaburzył silny powiew wiatru. Powiew ten pojawił się nagle, był tak silny, że postawiony w wielkim wysiłku szałas zawalił się prosto na rozpalone w jeszcze większym wysiłku ognisko. Rozbitek zrezygnowany usiadł na piasku. Patrzył na płonący szałas. Jego głowę przepełniała jedna myśl…

Dlaczego to się stało? Dlaczego to ja mam takiego pecha?

Rozbitek pomyślał, że nigdy już nie wróci do domu. Z zadumy wyrwały go głosy. Obejrzał się przez ramię i zobaczył, jak do brzegu dobija łódź. W zatoce czekał na niego statek, który zobaczył wcześniej. Zapytał ludzi z szalupy:

– Jak to się stało? Jak mnie znaleźliście na tej małej wyspie? Dlaczego zawróciliście?

– Jak to? – zdziwili się. – Przecież dałeś nam sygnały dymne.

Rozbitek zamyślił się.

Wystarczyło zapytać „Po co?„.

Podobne wpisy