Pytanie (tygo)dnia- początek cyklu.

Pytanie (tygo)dnia- początek cyklu.

 

girl-backpack-thinking-sunset-field-fence-moment-field-reeds-hd-fullscreen

W ostatnich dniach zwolniłam biegu i zaczęłam uważniej rozglądać się wokół, a nie tylko zerkać w cotygodniową listę „to do” i „dlaczego znów nie done?”. Zauważyłam kilka dziwnych zbiegów okoliczności. Otrzymałam kilka nowych dowodów na potwierdzenie mojej hipotezy, że posiadam twarz Pani z punktu informacyjnego. Regularnie, minimum raz w miesiącu dostaję zapytanie o drogę od nieznajomego, bądź nieznajomej. Ta regularność jest niezależna od jakichkolwiek dodatkowych uwarunkowań- mojego położenia geograficznego i miny sugerującej znajomość terenu, skąpości ubioru (zazwyczaj przeważają sprane dresy) czy pory dnia. Zdarza się, że pytania te są formułowane w nieznanym dla mnie języku i moje nieporadne próby tłumaczenia się z cyklu niewiemnieznamsię, jatutylkozwiedzam spotykają się z pełną zdziwienia mimiką rozmówcy, który sądzi, że zwiększenie głośności komunikatu i wzbogacenie go o barwniejszą gestykulację sprawi, że nagle stanę się poliglotką.

Kolejną regularnością jest to, że natrafiam często na pytania. Pytania, które zastanawiają, zatrzymują i dziwią brakiem łatwości w znalezieniu odpowiedzi. Docierają do mnie z zakamarków książek różnych autorów, spozierają z artykułów w kolorowej prasie, znajdują mnie w  rozmowach zasłyszanych podczas spaceru z psem lub przychodzą same, by wypić ze mną poranną, pachnącą kawę.

Na stronie Samorozwijalni na Facebooku umieszczam od czasu do czasu część z nich- szczerze mówiąc to nie tylko po to, aby się nimi podzielić ze światem, ale też po to, żeby o nich nie zapomnieć i móc do nich powrócić od czasu do czasu.

Myślę, że ich moc jest tak duża, że warto zadbać o regularność- dlatego też, chciałabym każdy tydzień otwierać co poniedziałkowym pytaniem, popartym odrobiną subiektywnej refleksji.

Pierwsze pytanie już jutro!

 

 

 

Podobne wpisy