Psychoterapia dziś – rozmowy [recenzja]

Wpis powstał we współpracy z Wydawnictwem PWN.

Gdy myślę o czasach, w których obecnie żyjemy, mam wrażenie, że nikogo nie trzeba przekonywać do tego, że psychoterapia jest fundamentem pomagania innym w problemach natury psychologicznej. 

Że nie jest już tak, jak jeszcze sto lat temu, gdy psychologia była uważana za szarlatanerię, a jedynym sposobem pomagania pacjentom było faszerowanie ich lekami psychiatrycznymi i zamykanie na oddziałach zamkniętych.

Że te wszystkie kampanie społeczne, które przekonują do tego, że pójście na terapię to żaden wstyd, publikacje naukowe, które pokazują szereg efektów psychoterapeutycznych, że to wszystko naprawdę zmieniło to, jak współcześnie podchodzimy do tematu.

Wiesz co? Myślę, że rzeczywiście, trochę zmieniło. Ale ta zmiana jest póki co bardzo powierzchowna. 

O takim jednym, co to na terapię musiał chodzić

Paręnaście lat temu, gdy mówiłam, że studiuję psychologię, reakcje otoczenia generalnie dzieliły się na dwa typy:

  1. Strach pomieszany z ciekawością (Czyli co, już mnie zdiagnozowałaś?, Aha, psychologia… to co za wiedza tajemna tam jest na tych studiach?)
  2. Dystans (I będziesz jak taki psychoterapeuta co tak cały dzień siedzi i słucha i tylko głową kiwa? i kasę za to bierze?

Może się wydawać, że mamy internet. XXI wiek. Otwartość większą niż kiedyś. Jednak nadal pokutuje stereotyp, że psychoterapia polega przede wszystkim na tym, że przychodzisz do obcej osoby, która słucha o Twoich problemach i działa na Ciebie „leczniczo” samą obecnością. Tego typu przekonaniom często towarzyszy też obrazek pacjenta leżącego na kozetce i terapeuty ukrytego za zeszytem, spoglądającego od czasu do czasu na pacjenta zza profesorskich okularów.

Zdarza się, że słyszę też, że w przekonaniu wielu osób psychoterapia to nic innego jak dawanie złotych rad. Przychodzisz z określonym problemem i w trakcie kilku minut słyszysz już jego idealne rozwiązanie.

Od razu przypomina mi się historia, którą opowiadała mi przyjaciółka, która poszła do terapeuty po tym, gdy odkryła, że jej mąż ją zdradza. Często i bezwzględnie. Terapeuta powiedział jej na to: Proszę Pani, nad czym się Pani jeszcze zastanawia? Proszę też go pozdradzać to będziecie kwita i Wasze małżeństwo wróci do normy.  

To cholernie przykre, że sama sytuacja zawodowa psychoterapeutów na polskim rynku pracy nie sprzyja temu, żeby ten zawód cieszył się większym poważaniem społecznym. Brak jakichkolwiek oficjalnych regulacji w zakresie tego, kto może wykonywać ten zawód sprawia, że zdarzają się takie historie jak ta, która spotkała moją przyjaciółkę. Na szczęście, nie była w tak złym stanie psychicznym, żeby to odcisnęło na niej piętno i szybko zmieniła terapeutę. Strach pomyśleć, gdyby do takiej osoby trafił ktoś, kto znajduje się w o wiele cięższym stanie…

Porozmawiajmy o psychoterapii

Dlatego sądzę, że o psychoterapii powinno się rozmawiać jak najwięcej. O tym, czym jest, dla kogo i jak rozpoznać tych, którzy są profesjonalnymi terapeutami. Również o tym jak wybrać odpowiedniego terapeutę i jak odnaleźć się w nurtach terapeutycznych.

Książka Psychoterapia dziś, wydana przez Wydawnictwo PWN to zbiór kilkunastu rozmów z terapeutami, którzy opowiadają o kulisach swojej pracy. Poza tym, że uwielbiam książki, w których można poznać terapeutów bliżej, jest kilka rzeczy, na które warto zwrócić uwagę, sięgając po tę pozycję.

Forma książki sprawia, że mamy wrażenie, że uczestniczymy w spotkaniu profesjonalisty i dociekliwego rozmówcy, który często zadaje pytania tak dokładne i intrygujące, że część z nich wydaje się pokrywać z tymi, które zawsze kłębiły się w naszych własnych myślach. 

Przekrój poruszanych tematów jest tak szeroki, że każdy znajdzie wątek dla siebie. Odnajdą go zarówno Ci, którzy interesują się esencją terapii psychodynamicznej, jak i Ci, którzy nie pałają do psychiatrów zbyt pozytywnymi emocjami. Pośród poruszanych tematów są też takie jak: terapia grupowa, terapia par, terapia dziecięca czy terapia uzależnień.

Na pewno nie jest to pozycja na jeden wieczór. W każdym z wywiadów pojawia się szereg wątków, które pozostawiają po sobie ślad. Poruszają coś, co być może chcielibyśmy dawno temu zakopać, ale to nadal domaga się uwagi. To ogromna dawka porządnej wiedzy o esencji terapeutycznego pomagania. Dlatego warto ją sobie dawkować.


Dziękuję, że jesteś. Cieszę się, że mnie czytasz. Chętnie dowiem się jak to wygląda u Ciebie. Pamiętaj, że Twój komentarz może zainspirować innych!

Daj znać w komentarzu:

Czy miałaś już okazję doświadczyć stereotypów dotyczących psychoterapii?

Co sądzisz o tej formie pomagania?

Uściski,