podsumowanie czerwca 2018

Co przyniósł mi czerwiec 2018? Podsumowanie miesiąca

Tyle czekałam na lato… i jest! W pełnym swoim dostojeństwie. Z orszakiem świeżych truskawek, słonecznych poranków i zielenią w pobliskim parku. To zdecydowanie moja ulubiona pora roku. Ten miesiąc przyniósł mi dużo zmian. Co przyniósł mi czerwiec?

 

Na Samorozwijalni ukazały się:

Pierwsze potyczki z uważnością i medytacją – opowiadam we wpisie trochę o tym jak to się wszystko u mnie zaczęło i co sprawiło, ze zainteresowałam się tematyką mindfulness,

Życie jest fajne – nowa książka Kasi Miller [recenzja] – uwielbiam Kasię za jej poczucie humoru i dystans do siebie, więc okazja do zrecenzowania jej najnowszej książki była dla mnie czystą przyjemnością,

Serce i Rozum czyli dwoistość Chcę i Powinnam – wpis, który idealnie podsumowuje moje refleksje na temat ostatnich wydarzeń w moim życiu.

 

Co u mnie?

 Chwytałam lato pełnymi garściami. Nie ma nic piękniejszego niż spacer w Naturze, podczas którego słońce delikatnie przedziera się przez liście drzew i muska Cię pieszczotliwie po twarzy. Uwielbiam to! A i Owca była zadowolona z częstszych dłuższych spacerów 🙂

 

Czerwiec był ważnym momentem. Podjęłam ostateczną decyzję o odejściu z etatu i przejściu na swoje. Długo z tym zwlekałam, a strach tak mnie paraliżował, że nie byłam w stanie racjonalnie podejść do tematu. Na szczęście, mam w swoim życiu kilku ludzi, którzy postawili mnie szybko do pionu.

Największy wpływ na przyspieszenie decyzji miał Małż, który widząc moje rozterki powiedział prosto z mostu: Koniec tego. Masz podjąć decyzję. Rezygnujesz w ten piątek czy kolejny?

I wiesz co? Po złożeniu wypowiedzenia nie poczułam jeszcze większego strachu, a byłam pewna, że taki się pojawi. Poczułam ulgę i ogromną radość. Chwilę potem wszystko ułożyło się lepiej niż przypuszczałam, a moje obawy okazały się ogromne… tylko w mojej głowie! 😉

 

Udało mi się powrócić do regularnej praktyki na macie. Dzisiaj, po prawie miesiącu, wyrobiłam w sobie nawyk rozkładania jej obok łóżka zaraz po obudzeniu. Niestety, gdy dopadają mnie chwile zwątpienia i kłopoty często zapominam o tym jak ogromna moc tkwi w tych kilkunastu minutach wyciszenia i relaksu. Mam nadzieję, że podczas kolejnego stresującego okresu w moim życiu uda mi się nadal o tym pamiętać.

 

Chwilę potem przyszedł czas na urlop i chwilę oddechu. Czas niesamowitej frajdy i podróży. Jedną z nich był weekendowy wypad do Neapolu, ale o tym napiszę osobny wpis 🙂 W planach w tym roku jeszcze kilkudniowa ucieczka w Bieszczady – już nie mogę się doczekać!

 

Blogosferowe inspiracje

Odkryłam medytujemy i ich pyszne, ajurwedyjskie przepisy – od blisko roku zgłębiam świat Ajurwedy, a na ich blogu zawsze mogę znaleźć nową kulinarną inspirację

Moda czy większa światomość życia? Socjopatka napisała artykuł o trendach, u których podłoża znajdują się różne wartości. Czy moda na nie przeminie czy może idziemy w stronę bardziej świadomego życia? Ciekawa jestem Twojej opinii!

Piękny wpis Agi o najdłuższej podróży świata. Do kogo? Dlaczego? Po co? Zajrzyj, bo naprawdę warto. Pomimo, że ukazał się w maju, więc jakiś czas temu, nadal gdy o nim myślę, czuję się wzruszona.

Świeżynka, bo opublikowany zaledwie kilkanaście godzin temu wpis Natalii z Simplife o praktyce jogi poza matą. Zapowiedź nowego cyklu – ten temat bardzo mnie ostatnio ciekawi, więc na pewno będę śledzić!


Dziękuję, że jesteś. Cieszę się, że mnie czytasz. Chętnie dowiem się jak wyglądał Twój czerwiec. Pamiętaj, że Twój komentarz może zainspirować innych!

 

Daj znać w komentarzu:

Co jest najlepszą rzeczą, która przytrafiła Ci się w ostatnim miesiącu?

 

Uściski,

 

 

  • Pięknie dziękuję Nicole za wspomnienie<3 dobrego, pięknego lata☀️

  • Jeszcze raz dziękuje za polecajke! 🙂 Mi cały czas gdzieś nie po drodze z tą jogą. Coraz cześciej o niej myśle, czytam, gdzieś mnie tam fascynuje, a cały czas jeszcze nie zaczęłam… i w sumie nie wiem na co czekam 🙂

    • U mnie też na początku nie było łatwo… Dopiero, gdy postanowiłam dać jodze miesięczny okres próbny i praktykowałam regularnie przez ten czas to się wkręciłam na dobre. Podejrzewam, że pomogło mi to, że już po tygodniu zobaczyłam efekty 🙂 Trzymam za Ciebie kciuki :*

  • dziękuję bardzo za polecenie 🙂