Jak odpuścić? 5 kroków, które zmniejszą Twoje napięcie

Jak odpuścić? 5 kroków, które zmniejszą Twoje napięcie

To nie tak miało być.

Od początku wszystko jest przeciwko Tobie. Tak jakby cała materia świata stanęła Ci na drodze.

Każda minuta dokłada kolejną cegiełkę i powoli czujesz jak powstaje Empire State Building frustracji.

Wszystko, co mogło, nie poszło zgodnie z planem, a cel znajduje się równie daleko jak na początku drogi.

I nagle słyszysz:

Odpuść! Wyluzuj! 

Nie wiem jak działa to na Ciebie, ale na mnie działa tak, jakby ktoś zjadł ostatni kawałek mojego ulubionego ciasta. Takiego ciasta, na które czeka się cały dzień i pokornie znosi się smagania od życia,  bo na samą myśl to ciasto czeka na Ciebie w domu od razu przybywa Ci sił.

A po powrocie do domu okazuje się, że ktoś Ci je po prostu bezczelnie zeżarł. Smutek, rozgoryczenie i złość mieszają się w cuchnącym kotle emocjonalnym, który nie może wykipieć, bo jak to tak o głupie ciastko się rzucać. Ale to nie ciasto, to symbol już się stał!

Odpuszczanie jak każda umiejętność wymaga ćwiczeń, a bywa nawet i tak, że po dłuższym czasie ćwiczeń nadal nie wychodzi.

Co rozumiem przez odpuszczanie?

Rezygnację z własnych oczekiwań i zawieszenie broni, postawę pokory.

Praktyka akceptacji tego, co jest i odrzucenie cugli głównodowodzącego.

Porzucenie roli eksperta od wszystkiego i kontrolera wszechświata.

Zmniejszanie napięcia i niepokoju.

Jak zacząć? Od pięciu podstawowych kroków.

Krok 1: Trenuj

Być może jest tak, że czujesz, że jest określony obszar w Twoim życiu, który wymaga odpuszczania. Nawet, jeśli tak jest, warto zacząć trening od najprostszych rzeczy. Po to, żeby zwyczajnie nabrać wprawy.

Nie wyszło? Zdarza się.

Da się to naprawić? To napraw.

Nie da się tego naprawić? Szkoda. Na pewno następnym razem wyjdzie lepiej.

Czasu nie cofniesz, więc jedyne co możesz zrobić to wyciągnąć naukę na przyszłość. Brzmi trywialnie, ale po co komplikować ten proces?

Krok 2: Znajdź przyczynę

Zastanów się w jakich sytuacjach najczęściej czujesz frustrację i napięcie, nieproporcjonalne do tego, co aktualnie się dzieje?

Czy te sytuacje są związane z konkretnymi osobami?

Czy są jakieś punkty wspólne tych sytuacji? Schematy i wzorce?

Czy można wyodrębnić obszary Twojego życia, w których dominuje nieprzyjemne napięcie?

Krok 3: Znajdź prawdziwe źródło

To jeden z najtrudniejszych etapów. Szukanie prawdziwego źródła to szukanie prawdziwych przyczyn.

Frustracja, złość, napięcie pojawiają się najczęściej w sytuacjach, gdy czujemy, że nasze potrzeby nie są zaspokajane lub nie są zaspokajane w odpowiednim stopniu.

Pooglądaj to, co powoduje u Ciebie napięcie z różnych stron. Zanurkuj głębiej, pobądź z tym. Czasami potrzeba czasu, żeby rzeczy długo pozostające pod powierzchnią, wypłynęły na światło dzienne.

Krok 4: Co mi to daje, a co odbiera?

Dlaczego tak trudno jest odpuścić? Bo nie odpuszczanie, paradoksalnie, przynosi nam wiele korzyści.

Jeżeli nie odpuszczamy złości podczas kłótni w związku, mamy poczucie, że walczymy o to, żeby zachować w nim wartości, w które wierzymy.

Jeżeli nie odpuszczamy frustracji w sytuacji, gdy rozwój wydarzeń nie idzie w zaplanowanym przez nas skrupulatnie kierunku, mamy poczucie, że 100% kontroli jest w naszych rękach.

Co tracimy? Dystans, spokój, elastyczność, niekiedy nawet i bliskich nam ludzi w imię strzeżenia idei z uporem 7-latka nie znoszącego sprzeciwu. W wielu sytuacjach przypominam sobie słowa, które usłyszałam kiedyś na jednym z warsztatów:

Chcesz mieć rację czy relację?

I wiesz co wtedy robię? Uśmiecham się i idę dalej. Wybieram relację.

Krok 5: Znajdź kilka rozwiązań

Być może zdziwiło Cię to, że piszę o rozwiązaniach w liczbie mnogiej. Piszę tak celowo, bo zawsze istnieje ich kilka.

Jeśli do głowy przychodzi Ci tylko jedno, warto przyjrzeć się sztywności Twojego myślenia i popracować nad poszerzeniem mentalnego horyzontu.

Wypracowanie kilku rozwiązań zamiast jednego pozwoli Ci na wybór najlepszego, zamiast na konieczność wyboru monopolistycznego kandydata, który może wydawać się najlepszym jedynie z braku konkurencji.

Uwierz mi, daleka jestem od mianowania się ekspertem od dawania rad ważnych bezterminowo w każdej sytuacji. Dlatego chcę podkreślić to, że może być tak, że zdecydujesz się nie odpuścić.

Bo czujesz, że to sprawi, że oddasz kawałek swojej autonomii. Lub nie jesteś gotowy na to, żeby odpuścić i to nie Twój czas.

Grunt, żeby to była Twoja decyzja. Świadoma i w zgodzie z Tobą.

Podobne wpisy