Podsumowanie marca 2017

Podsumowanie marca 2017

Marzec już za nami! Też Wam tak szybko minął ten miesiąc? Jeszcze chwilę temu marudziłam, że tak zimno wciąż i hektolitry herbaty nie wystarczają, by godnie żyć, a tutaj nagle budzi mnie poranne słońce… Co przyniósł mi marzec? MARCOWA SAMOROZWIJALNIA W marcu wzięłam udział w akcji „Jej Wysokość Kobieta„, nad której organizacją czuwała Zuza, a udział w niej wzięło kilkanaście blogerek. W Dniu Kobiet na […]

Czytaj więcej

5 rzeczy, których NIE zrobię na wiosnę

5 rzeczy, których NIE zrobię na wiosnę

Nadchodzi wiosna. Co prawda robi to w tym roku niezwykle nieśmiało i niezdecydowanie, ale pierwsze oznaki jej obecności już widać gołym okiem. Co jakiś czas promienie słoneczne muskają skórę zaskoczonych przechodniów, mikroskopijne pąki obsiadły już drzewa w pobliskim parku, a w środku jakoś tak… cieplej i każdego dnia nasz organizm odczuwa więcej energii. Czytałam gdzieś, że jeśli mamy zaczynać Nowe i wprowadzać nową jakość do […]

Czytaj więcej

Po cichu #4: Wypowiadam wojnę

Po cichu #4: Wypowiadam wojnę

Muszę się z Tobą czymś podzielić. Po prostu muszę. Jak tego nie zrobię to moje osamotnione zniecierpliwienie wypełni mnie jak mydlaną bańkę, do granic możliwości, tak mocno i intensywnie, że w końcu pęknę. Ostatnio mam dosyć. Dosyć siebie. Swojego umysłu. Jeśli bywasz na Instagramie, wiesz zapewne, że ostatnio zaczęłam nową rzecz w moim życiu – Kurs Uważności MBSR (Mindfulness Based Stress Reduction) stworzony przez prof. […]

Czytaj więcej

Poddajesz się?

Poddajesz się?

To nie jest jeden z tych tekstów, które powstają w chwili uniesienia czy natchnienia. Wiedz, że nie towarzyszą mi teraz żadne emocje wyższego rzędu. Czuję tylko złość. Złość na to, że tak wielu z nas poddaje się: fałszywemu poczuciu skromności, w które wyposaża nas społeczeństwo, po to, żebyśmy nie świecili reszcie zbytnio powodzeniem i sukcesem w oczy, bo to kole i boli, a nieprzyjemnie przecież […]

Czytaj więcej

Po cichu #3: Bo czasem trzeba posmęcić

Po cichu #3: Bo czasem trzeba posmęcić

Adresat listu: nieznany Napisałam kiedyś list. List do samej siebie za dziesięć lat. Do tej, która będzie każdego dnia cieszyć się, że jej życie wygląda tak, jak marzyła. Do tej, która ma świetną pracę, opartą na wartościach i pozwalającą na to, by co chwilę nie zerkać nerwowo na stan bankowego konta. Do tej, która jest asertywna, spełniona, pełna optymizmu i potrafi walczyć o swoje, nawet […]

Czytaj więcej

Picie wody. Sprawdź, co robisz źle.

Picie wody. Sprawdź, co robisz źle.

Picie wody? To tak oczywista sprawa. Po co o tym pisać? O budowaniu nawyku codziennego picia dwóch litrów wody wspominałam w poście o Nawykach, nad którymi pracuję. Wyobraź sobie, że na rynku jest ogólnodostępny środek, który poprawia trawienie, nakręca metabolizm (czyli ułatwia proces gubienia kilogramów), wypłukuje toksyny z organizmu, zwalcza zmęczenie i dodaje energii, poprawia funkcjonowanie serca, redukuje bóle głowy, pleców.. uff! I nie, nie jest to […]

Czytaj więcej

Prezent na Walentynki w nieoczywistej formie czyli…

Prezent na Walentynki w nieoczywistej formie czyli…

Spójrzmy prawdzie w oczy. Bez względu na to czy uważasz Walentynki za święto konsumpcjonizmu, napędzające światowe rynki czy też najchętniej świętowałabyś je milczeniem, dorzucając ironiczny uśmieszek gratis, może zdarzyć się tak, że Twój Drugi Połówek lub Połówka da się ponieść romantycznemu flow i przygotuje Ci prezent na Walentynki tak uroczy, że spędzisz kilka następnych dni na prowadzeniu monologu, w którym będziesz próbować przekonać samego siebie […]

Czytaj więcej

Dziękuję za wszystko, co złe #2

Dziękuję za wszystko, co złe #2

Ćwiczę wdzięczność. Łatwo jest ćwiczyć ją na rzeczach pozytywnych. Przyglądam się zatem temu, co nie stanowi aktualnie pierwiastka szczęścia w moim życiu i ćwiczę… Dziękuję za uczucie zimna, które jest dla mnie, zwierza wysokotermolubnego, próbą wygrania z naturą- w tej walce jestem uzbrojona jedynie w metodę „na cebulkę”, zwykle nieskuteczną z resztą. To dzięki niemu potrafię docenić przyjemność picia gorącej herbaty i rozkoszne podkocowe ciepło. […]

Czytaj więcej

3 sytuacje, w których NIGDY nie warto mówić nigdy

3 sytuacje, w których NIGDY nie warto mówić nigdy

Nigdy to bardzo mocne słowo. Dyskredytuje wszelkie próby podejmowania podobnych aktywności w przyszłości, umniejsza je i wypędza z codziennego harmonogramu. Rzadko bywa używane ze zrozumieniem i ponoszeniem pełnej odpowiedzialności. Nadużywanie go stało się elementem naszej słownej kultury. Podobnie jak używanie generalizacji takich jak: zawsze, nikt, wszyscy, żaden. Po co skupiać się na nas, na tu i teraz, skoro można powiększyć perspektywę do całego wszechświata? Z całą […]

Czytaj więcej

Podsumowanie października

Podsumowanie października

Okres noszenia czapki ogłaszam za oficjalnie rozpoczęty. Październik (a raczej piździernik- brrr!) czmychnął w tak szybkim tempie, że nie zdążyłam się za bardzo w niego zagłębić. Zimniejsze miesiące mają to do siebie, że wpychają w nas ramiona ciepłych koców i ułatwiają zasypianie, nawet o popołudniowych porach, prawda? Widocznie jest jakiś głębszy zamysł w regeneracji po intensywnym korzystaniu z lata. Co przyniósł mi październik? PAŹDZIERNIKOWA SAMOROZWIJALNIA […]

Czytaj więcej