5 rzeczy, które podarowała mi Ajurweda

Wiesz, zastanawiałam się ostatnio od czego to się wszystko zaczęło. Myślę, że od stresu. A właściwie nie od stresu samego w sobie, bo to przecież nieodłączna część naszego życia, tylko od jego nadmiaru. I od tego, że nie potrafiłam sobie z tym nadmiarem poradzić w konstruktywny, wspierający sposób. W niekonstruktywny sposób radziłam sobie świetnie – […]

Podsumowanie lipiec 2018

Co przyniósł mi lipiec 2018? Podsumowanie miesiąca

Lipiec był w moim wydaniu na wskroś podróżniczy. Właściwie, gdybym chciała policzyć dni spędzone we własnym domu to wyszłoby ich jedynie kilka. Cały miesiąc nadrabiałam zaległości rodzinne, odpoczywałam i cieszyłam się słońcem. Kiedyś myślałam, że życie wagabundy jest tym, co będzie mnie spełniać. Podróżowanie, ciągłe życie na walizkach, wolność geograficzna i niezależność od tego, gdzie […]

Tak jak jest, jest dobrze

Dziękuję. Tak, jak jest, jest dobrze.

Otworzyłam oczy i powoli przeciągnęłam się w łóżku. Nie trwało to długo, bo szybko pojawiła się myśl, że lista zadań na dziś jest długa. Krople deszczu za oknem przypomniały mi, że lato bywa kapryśne. Nieporządek w salonie – o wczorajszym braku sił, który sprawił, że wybrałam sen, zamiast sprzątania. Czerstwe pieczywo i pustka w lodówce […]

podsumowanie czerwca 2018

Co przyniósł mi czerwiec 2018? Podsumowanie miesiąca

Tyle czekałam na lato… i jest! W pełnym swoim dostojeństwie. Z orszakiem świeżych truskawek, słonecznych poranków i zielenią w pobliskim parku. To zdecydowanie moja ulubiona pora roku. Ten miesiąc przyniósł mi dużo zmian. Co przyniósł mi czerwiec?   Na Samorozwijalni ukazały się: Pierwsze potyczki z uważnością i medytacją – opowiadam we wpisie trochę o tym […]

Rozum czy serce?

Serce i Rozum czyli dwoistość Chcę i Powinnam

Od kiedy pamiętam czułam w sobie tę dwoistość. Rozum i Serce. Racjonalista i Marzyciel. Chcę i Powinnam. Pani Frajda i Pan Obowiązek. Ten motyw przewijał się przez całe moje życie. Gdy byłam małą dziewczynką, podążałam za Sercem. Spędzałam całe dni na czytaniu książek. Czytałam do śniadania, po śniadaniu, na ławce w parku, na balkonie, w […]

Życie jest fajne - nowa książka Katarzyny Miller

Życie jest fajne – nowa książka Kasi Miller [recenzja]

Wpis powstał we współpracy z Wydawnictwem Zwierciadło   Kasia Miller to jedna z moich ulubionych polskich psychoterapeutek. Podbiła moje serce swoją autentycznością. Niecodzienną prawdziwością i bezpardonowym obchodzeniem się z każdym tematem. Nawet tym, który jest uważany w naszej kulturze za tabu.   Pamiętam, że niezmiernie wzruszyło mnie jej wystąpienie na TEDx:   Przede wszystkim poruszyły […]

uważność

Pierwsze potyczki z uważnością i medytacją

Moje pierwsze spotkanie z medytacją nie należało do zbyt udanych. Uzbrojona w teorię, po lekturze trzech mądrych książek, zaopatrzyłam się w aplikację, odmierzającą czas medytacji i usiadłam uroczyście na poduszce.   Tak, to TEN moment. Moja pierwsza medytacja. Taka dostojna chwila.

Mapa marzeń

Mapa marzeń czyli w poszukiwaniu spójności

Gdzie widzisz siebie za pięć lat? To pytanie zawsze powodowało u mnie niekontrolowany wybuch śmiechu. Bez względu na to, czy zadawała mi je przyjaciółka, psycholog czy rekruterka. Pamiętam jak podczas jednej z rozmów rekrutacyjnych, mimo narastającej desperacji bezrobociem, zrobiłam wielkie oczy po usłyszeniu tego pytania. Potem, odpowiedziałam ze śmiechem, że to jedno z najtrudniejszych pytań […]

Życie pełne frajdy

Frajda? A na co to komu? Pierwsze kroki dla zbyt dorosłych

Wyobraź sobie, że spotykamy się trzy lub cztery lata temu. Jeśli mnie zapytasz to powiem Ci, że jestem otwarta – na świat, na ludzi, na siebie. Że nie mam oczekiwań, jestem chodzącym triumfem prostoty i przeszłam już tyle, że stałam się swoim największym przyjacielem. Intensywnie pracuję nad sobą. Pogłębiam swoją uważność, zatapiam się w mindfulness, […]

droga do siebie początek

Projekt Droga do siebie. W poszukiwaniu dharmy

Moje kilkumiesięczne zniknięcie o którym wspomniałam we wpisie Dlaczego warto porzucić bloga było spowodowane kilkoma powodami. Pierwszym z nich było przesycenie treścią. Wkraczając w wirtualny świat bezwiednie oddawałam się w ręce przebodźcowania, a ilość treści i emocji zalewa nas od stóp do głów. Potrzebowałam się odciąć. Drugim powodem, który wzmagał we mnie niechęć do jakiejkolwiek […]